Dziś jest czwartek, 23.11.2017, imieniny Adeli, Klemensa
6° / 1018 hPa
Wielkość tekstu:
A A+ A+
Jesteś tutaj: Strona główna » Centrum Kultury i Biblioteka Publiczna » Aktualności » Muzyczne pejzaże z Agnieszką Osiecką

Muzyczne pejzaże z Agnieszką Osiecką

Muzyczne pejzaże z Agnieszką Osiecką

7 marca tego roku minęło już 20 lat od śmierci  Agnieszki Osieckiej.
Jak wspominają jej przyjaciele … prowadziła życie na własną rękę. … nie pasowała do roli żony i matki, była za to wieczną dziewczyną z końskim ogonem, była częścią polskiego krajobrazu.

Na świat przyszła 9 października 1936 roku w Warszawie. Rodzice twardo egzekwowali staranne wychowanie i edukację córki, uczyli ją dyscypliny i pracowitości. Uczęszczała do żeńskiego liceum im. Marii Skłodowskiej-Curie na Saskiej Kępie. W latach 1952–56 studiowała na Wydziale Dziennikarskim Uniwersytetu Warszawskiego, a w latach 1957–62 na Wydziale Reżyserii Filmowej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Filmowej w Łodzi. Matka poetki była polonistką, prowadziła salony literackie, a ojciec znanym pianistą. Niewątpliwie wywarło to duży wpływ na twórczość Agnieszki, która pozostawiła po sobie wiele niezapomnianych wierszy, piosenek i artykułów. Przez całe lata mieszkała w Warszawie na Saskiej Kępie. To właśnie tutaj powstała większość jej utworów. Tworzyła także w pobliskich kawiarniach, pisała na serwetkach, na blatach stolików.            
Osiecka potrafiła nadać swoim utworom ciekawą fabułę, szaleńcze tempo akcji, rozbudzić fantazję swoich odbiorców i zapewnić im świetną zabawę podczas lektury. Jej utwory śpiewała cała Polska, czasem nie wiedząc, że to właśnie ona jest autorką słów piosenki, którą nucą.                                   
Teksty Osieckiej śpiewali najwybitniejsi, to te wykonania były najbardziej znane, lubiane i bliskie sercu. Nie lada wyzwaniem więc było zmierzenie się z nimi przez lokalnych artystów, na co dzień współpracujących z Centrum Kultury i Biblioteką Publiczną w Malanowie. Podjęli się tego wyzwania zabierając nas w podróż po muzycznych pejzażach Agnieszki Osieckiej prezentując 12 utworów.
W niepowtarzalny klimat piosenek Agnieszki Osieckiej wprowadziła Marta Tomczyk-Groblica wykonując piosenkę z repertuaru Maryli Rodowicz pt.: Wielka woda, w dalszej części koncertu wykonała równie nastrojowy utwór, tym razem z repertuaru Seweryna Krajewskiego - Uciekaj serce moje. Interpretacje Marty bardzo spodobały się publiczności, która nie kryła swego wzruszenia.
O każdej piosence Agnieszki chciałoby się rzec to właśnie ta najpiękniejsza, to ta najładniejsza, dopóki nie usłyszymy kolejnej. Niewątpliwie jedną z piękniejszych i niezwykle klimatycznych jest piosenka Ludzkie gadanie, powstała ona w 1976 r. muzykę skomponował Seweryn Krajewski, a podczas koncertu zaśpiewała ją Joanna Chrzęściewska z zespołu Kokardki. Agnieszka pisała prawie zawsze melancholijne, smutne teksty dopóki nie poznała Maryli Rodowicz, ale są pewne wyjątki. Czasem zdarzało jej się napisać coś wesołego, a nawet śmiesznego zanim poznała Marylę. Jedną z takich piosenek były Te canzonetki śpiewane przez Halinę Kunicką, a podczas koncertu przez zespół Jarzębinki.
Mój największy romans z piosenką to Maryla Rodowicz wspominała Agnieszka. Mówiono o nich, że są jak wróbelek i rajski ptak. Różnił je stosunek do kariery, pieniędzy i mody. Dla Maryli i jej pokolenia stroje były symbolem niezależności. Osiecka natomiast mawiała, że nie interesuje się modą, ani moda nią. Marylę nazywała wielobarwnym, upierzonym ptaszyskiem. Teksty dla Maryli pisała od ręki, z wielką lekkością. Tak powstały Małgośka, Jadą wozy kolorowe, Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, Damą być, czyli - jak mówiła poetka - piosenki-zabawki, piosenki-figlarki. Wielokrotnie powtarzała, że autor, by się spełnić, musi trafić na swoją Rodowicz. Zofia Turowska napisała, że szlagier nad szlagierami Małgośkę mogły stworzyć tylko takie trzy żywioły jak Agniecha – babski tekst, Kaśka (czyli Katarzyna Gaertner) – agresywna beatowa muzyka i Maryla – mocne czarne gardło. Małgośkę wykonał zespół Akord, młodzi muzycy zaśpiewali jeszcze jedną piosenkę z repertuaru Maryli Rodowicz pt. Sing, sing oraz Miasteczko cud z repertuaru Agnieszki Kotulanki.
W 1975 r. dla Maryli Rodowicz napisała Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, muzykę skomponował Andrzej Zieliński. Piosenka szybko stała się przebojem, który na stałe zapisał się w historii polskiej muzyki rozrywkowej. W ciekawej aranżacji i cygańskich strojach wykonał ją zespół Tradycja. Jednym z ulubionych kompozytorów Agnieszki Osieckiej był Seweryn Krajewski, współpraca z Agnieszką przyniosła takie przeboje jak Niech żyje bal, Wariatka tańczy, czy Nie spoczniemy. Piosenkę tę wykonał również zespół Tradycja.
Niewiele osób kojarzyły Agnieszkę Osiecką jako autorkę, tworzącą również dla dzieci. Jej pełne wieloznaczności wiersze i teksty piosenek zawsze wydawały się być skierowane do dorosłego odbiorcy, posiadającego już swój życiowy bagaż. Jeden z jej tekstów pt.: A ja wolę moją mamę wykorzystała Majka Jeżowska, która w 1984 r. skomponowała muzykę i nagrała piosenkę pod tym samym tytułem. Własną interpretację piosenki przedstawił na koncercie zespół Kokardki. Wokalistki z zespołu bardzo oryginalnie wykonały jeszcze a cappella utwór z repertuary Andrzeja Dąbrowskiego – Zielono mi.
Koncert zakończyła piosenka z repertuaru Maryli Rodowicz pt. Dobranoc Panowie, muzykę skomponował Andrzej Zieliński, utwór doczekał się wielu interpretacji, podczas koncertu swoje nastrojowe wykonanie zaprezentowała Weronika Krawczyk.
Jak sama przyznała, pisanie było jednym z najłatwiejszych zadań jakie znała, żartowała też, że czego się nie dotknie zamienia w piosenkę. W powszechnym użyciu funkcjonuje wiele zwrotów zaczerpniętych z piosenek Agnieszki, które zaczęły żyć własnym życiem, w oderwaniu od tych piosenek, wymienić można: apetyt na czereśnie, czy te oczy mogą kłamać, hop siup i od nowa Polska Ludowa, dziś prawdziwych Cyganów już nie maczy zielono mi.
Osiecka był też autorką hasła reklamowego najpopularniejszego napoju na świecie, które brzmiało coca-cola to jest to! i które zostało później wykorzystane na całym świecie.                              
Niewątpliwie tak oryginalnych i niepowtarzalnych tekstów nikt już dziś nie pisze. Z całą pewnością można powtórzyć za Marylą Rodowicz, że piosenki Agnieszki Osieckiej będą żyły bardzo długo i będą po nie sięgać także młode pokolenia.
Koncert był tylko niewielkim urywkiem z jej bogatej twórczości, namiastką klimatu jaki współtworzyła. Dziękuję wszystkim wykonawcom za piękne wykonania i ciekawe aranżacje, a przede wszystkim za zachowanie klimatu i nastroju charakterystycznego dla tej niezwykłej poetki. Dziękuje prowadzącej koncert Natalii Kołacińskiej, akustykowi Dawidowi Różyckiemu a szczególnie pragnę podziękować pracownikom: Karolinie Wojtkowiak, Joannie Adamczyk i Arturowi Nowickiemu. Ukłony kieruję w stronę Fundacji Okularnicy za udostępnienie wizerunku Agnieszki Osieckiej.

Organizacja koncertu i warsztatów odbyła się w ramach projektu autorstwa Centrum Kultury i Biblioteki Publicznej w Malanowie pt.: Muzyczne pejzaże z Agnieszką Osiecką dofinansowanego ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu Kultura - Interwencje 2017 . Edycja Jesienna.

M. Przygońska

FOTOGALERIA


Pozostałe aktualności